Tym razem spalony szkielet pojazdu, po działaniach ze strony dzielnicowego, usunął sam właściciel.
Wrak został porzucony przy przepompowni i mówiąc delikatnie nie wpasował się w otaczający go krajobraz. Działania dzielnicowego spowodowały usunięcie samochodu, a raczej tego co z niego zostało, przez właściciela.














