Dyżurny Straży Miejskiej w Rybniku otrzymał zgłoszenie o kilku małych kaczkach, które nie potrafiły samodzielnie wydostać się z pnia drzewa.
Sytuacja miała miejsce na terenie kampusu, gdzie akcję ratunkową przeprowadziły dwie dzielnicowe.
Maleńkie ptaki nie potrafiły samodzielnie wydostać się z pnia. Nie wiadomo jak się w nim znalazły.
Wokół drzewa krążyła ich mama i nawoływała młode.
Dzięki pomocy przechodniów udało się uwolnić ptaki i cała rodzina w komplecie, dzielnie pomaszerowała w stronę rzeki.
Z naszej strony największe podziękowania należą się Panu Kamilowi, który pojedynczo wyjmował kaczuszki z głębokiej dziupli















